PODRÓŻE BEZ GRANICPortal Turystyczny dla Osób z
Niepełnosprawnością i Nie Tylko...

Kilka słów o podróżach...

Kilka słów o podróżach: Damian Maliszewski

Autor: Podróże Bez Granic
2013-03-12, 11:29
    • Komentarze 7

Maliszewski Damian _wywiad – pobierz pełną wersję graficzną!

Damian Maliszewski – wokalista i kompozytor. Debiutował w Szansie na Sukces, a w lutym 2012 wydał swój singiel „Niewinni i niedoskonali”. Fan sportów ekstremalnych – ma za sobą skok ze spadochronem, brał udział w przygodowym show na Oceanie Atlantyckim – Fort Boyard…  Osoba bardzo otwarta, tolerancyjna i wrażliwa na krzywdę innych…  Zaangażowany w pomoc dzieciom w sierocińcach w Afryce  – w Ugandzie…

Damian, czy masz może jakiś swój ulubiony cytat i dlaczego właśnie ten?

 Myślę, że nie ma jakiegoś konkretnego cytatu o którym mógłbym powiedzieć, że jest moim ulubionym. Istnieje w przestrzeni wiele pięknych zdań wypowiedzianych przez mądrych ludzi w wielu językach, więc trudno byłoby mi wybrać jeden. Ja sam na pewno staram się funkcjonować wedle zasady „Żyj tak jakbyś miał na to tylko kilka chwil” więc może to jest dobra sentencja?

Jesteś osobą bardzo kreatywną i aktywną proszę opowiedz o swoich pasjach?

 Coraz bardziej zaczynam dochodzić do tego, że moją największą pasją jest po prostu życie. Wcześniej jak u każdego człowieka miewałem wiele chwil zwątpień po różnych tragicznych wydarzeniach. Nie doceniałem tego co otrzymywałem od losu. Od momentu, kiedy w mojej głowie i sercu pojawiło się uczucie wdzięczności, zacząłem dostawać więcej niż chciałem.  

W moim życiu jest dużo miejsca na muzykę, która jest moja pasją, na podróże, naturę, zjawiska przyrodnicze, akwarystykę, sporty ekstremalne, poznawanie inspirujących ludzi, zwierzęta, pomoc innym. To moje pasje, choć gdybym zupełnie uczciwie miał wymienić wszystkie,  rozmawialibyśmy tu do rana:) 

Podróże to dla wielu lekcja tolerancji, ale także sposób na budowanie własnego światopoglądu, nauka porozumiewania się oraz obalania stereotypów. Czym podróżowanie jest dla Ciebie?

Eksploracją życia, nauką, inspiracją. Pewnie nie zdołam zobaczyć całego świata, ale myślę, że  miłość i podróże to chyba najpiękniejsze co może człowieka tu na ziemi spotkać. Przykro mi, że ludzie, którzy nie mają możliwości, lub nie chcą poznawać innych kultur, czasami poprzez dosyć wąski horyzont, brak wiedzy, uprzedzenia, stereotypy i brak zrozumienia utrudniają, a czasem niestety rujnują życie innym wykluczając ich ze społeczeństwa, bo wszystko co inne,  jest im obce. Wiele prawdy jest w powiedzeniu, że podróże kształcą i zdecydowanie więcej nauczyłem się będąc np. na wycieczce w Oświęcimiu i widząc ogrom tej tragedii na własne oczy, czując to co tam się stało, niż siedząc w książkach, albo spacerując palcem po mapie. To przecież  żadne odkrycie, że lepiej jest dotknąć, przeżyć, zobaczyć, poczuć, bo wtedy zmienia się spojrzenie na otaczającą nas  rzeczywistość. Gdyby wszyscy ludzie mięli otwarte umysły nie byłoby konfliktów z powodów religijnych, czy w ogóle światopoglądowych. To co dla nas jest normą dla innych społeczeństw normą nie jest i dobrze o tym wiedzieć, pamiętać, a nade wszystko szanować taki stan rzeczy. My np. żyjemy w kulturze monogamicznej i od dziecka jesteśmy uczeni, że ta jest słuszna. Wszelkie odstępstwa od tej naszej normy uznawane są za złe, za grzech, za dewiację, podczas gdy  w licznych społecznościach afrykańskich, arabskich, czy azjatyckich to poligamia uznawana jest za normę, usankcjonowana prawnie i tam od dziecka chłopca wychowuje się w przekonaniu, że może mieć wiele żon, albo dziewczynkę, że może mieć wielu mężów. Czy mam prawo, by oceniać ich normę? Nie. Mogę ocenić tylko tę w której ja żyję i stwierdzić, czy jest mi z nią po drodze, czy nie. Na szczęście żyjemy w czasach, kiedy podróżowanie stało się bardzo łatwe i to napawa mnie optymizmem:) Tym są dla mnie podróże. 

Które miejsca odwiedzone przez Ciebie dotychczas zrobiły na Tobie największe wrażenie?

Te, które zrobią największe wrażenie są wciąż przeze mnie jeszcze nieodwiedzone, np. Afryka, Tajlandia, czy Południe Francji, ale z miejsc w których byłem do tej pory chyba najbardziej podobał mi się Nowy Jork, Wodospady Niagara iFort Boyard, stare zamczysko na Oceanie Atlantyckim w Zachodniej Francji. Nie będę też ukrywał, że doznałem niesamowitego katharsis w Polsce, dokładnie w Bieszczadach. To miejsce jak z  bajki i trzymam kciuki, aby wciąż pozostało jak najbardziej dziewicze. Te góry kojarzą mi się z poezją.

Czy podróżowanie ma wpływ na Twoją twórczość?

Myślę, że nie. Piszę raczej o ludziach i tym co mnie z nimi łączy, bądź łączyło. Gdybym przeżył wielką miłość np. gdzieś w Rzymie, latem…pewnie ubrałbym to w dźwięki i słowa, ale jak na razie zdecydowanie głównym tematem są ludzie i relacje między nimi. Zdarzyło mi się napisać muzykę po cudownym dziewiczym tygodniu spędzonym właśnie w Bieszczadach z dala od cywilizacji.

Jakie jest Twoje największe podróżnicze marzenie? I dlaczego właśnie to miejsce?

Wiesz, marzę o tym, by zobaczyć cały Świat, od Miami, po Fidżi, od Szkocji po Chiny, ale wiadomo, że nie od razu Kraków zbudowano:) Na to trzeba mieć i czas i środki:) Więc jeśli chodzi o te najważniejsze miejsca to są dwa. Francja i tu już byłem i na pewno wrócę, ale chyba największym wyzwaniem jest Afryka… Uganda, Tanzania, Kenia, Zanzibar. W moich żyłach płynie dużo afrykańskiej krwi – kto wie, może w poprzednim wcieleniu byłem jakąś egzotyczną rybą pływającą w jeziorze Malawi:)

Czy uważasz, ze Wszyscy mają równe szanse do podróży? Także osoby z niepełnosprawnością?

To trochę skomplikowany temat, bo z filozoficznego punktu widzenia ciśnie mi się na usta, by odpowiedzieć, że tak – wszyscy mają równe szanse na to, by realizować marzenia np. te podróżnicze. Większość barier w zasadzie wyznaczamy sobie sami w naszych głowach i ostatni dosyć głośny przypadek o dziewczynie jeżdżącej na wózku, która wraz z wózkiem nurkowała na rafie koralowej pokazuje, że można. Ja skoczyłem ze spadochronem i nie widzę powodu dla  którego ktoś kto nie może chodzić nie mógłby skoczyć w tandemie z instruktorem… Kwestia wyobraźni, odwagi i chęci. Jeśli chodzi zaś o podróże, to tu sprawa rozbija się oczywiście o środki finansowe. W zależności od determinacji, dobrych ludzi wokół te cele jest łatwiej lub trudniej zrealizować, ale zaryzykuję stwierdzenie, że jednak można. Dla mnie sama dyskusja o niepełnosprawnych, o gejach, Żydach, ciemnoskórych jest jakąś porażką cywilizacji i człowieczeństwa, bo wszyscy ludzie są ulepieni z tej samej gliny, wszyscy mają takie samo prawo do życia i  szczęścia, więc wykluczanie, stygmatyzowanie kogoś z  jakiegokolwiek powodu świadczy tylko i wyłącznie o niskości naszego gatunku- niestety z przykrością o tym mówię.

Czy podczas podróży często spotykasz osoby z niepełnosprawnością?

Prawdę mówiąc nie przywiązuję do tego, aż tak dużej wagi, by to zapamiętywać. Ja wychowałem się wśród osób z taką, czy inną niepełnosprawnością, więc widok wózka, kul, czy kogoś niewidomego jest dla mnie zupełnie naturalny. Do zerówki uczęszczałem z dwiema pięknymi dziewczynami, siostrami bliźniaczkami, które poruszały się za pomocą wózków. Były piękne, ciągle uśmiechnięte i zawsze miłe. Dlatego je zapamiętałem, nie dlatego, że jeździły na wózkach. Później odwiedzałem warsztaty terapii zajęciowej, więc raczej nie zwracam specjalnej uwagi na to kto ma protezę nogi, czy aparat słuchowy. Ale gdybym miał zastanowić się nad tym pytaniem bardziej to stwierdzam, że zdecydowanie tych osób widziałem za mało podczas moich wyjazdów. Myślę, że siedzą w domach, bo nie mają możliwości wyjścia poza swoje 4 ściany. Wpajano im do głowy przez lata absurdalne rzeczy, że jeśli nie chodzą to przecież nie mogą lecieć samolotem, że jeśli jeżdżą na wózku, to nie mogą zobaczyć Londynu, albo nurkować na rafie koralowej. To we własnych głowach stwarzamy bariery, nie życie nam je stwarza. Życie daje szereg możliwości. Trzeba tylko sięgnąć po taką, która najbardziej nam odpowiada i korzystać ile tylko się da:)

Jakie jest Twoje podejście do osób niepełnosprawnych?

Powiem Ci szczerze, że tego typu pytania wywołują ścisk w moim żołądku, bo już zadając takie pytanie  stawia się osoby niepełnosprawne na pozycji przegranej, gorszej. Ja nie rozumiem jak można dzielić ludzi na sprawnych, niepełnosprawnych i zastanawiać się co Ci pierwsi myślą o tych drugich? Dzielę ludzi tylko na mądrych i głupich, dobrych i złych i to powinna być jedyna klasyfikacja, ale też nie niosąca za sobą jakichś konsekwencji, presji, choć przyznam, że jak słucham wypowiedzi np. pana Janusza Korwin Mikke na temat naszych paraolimpijczyków, że powinni siedzieć w domach i nie pokazywać się sprawnym ludziom, by nie wzbudzać w nich niesmaku, porównuje ich ze zboczeńcami i debilami to ciśnie mi się na usta tylko jedno – dożywotnie więzienie w celi z równymi sobie „intelektualistami”. Szaleńcy ogarnięci nienawiścią i obsesją są realnym zagrożeniem dla społeczeństwa. Sam bardzo kibicowałem naszym sportowcom i byłem dumny, że zdobyli dla Polski tyle medali. Cieszę się, że piosenkarka Monika Kuszyńska zainspirowała tak wielu niepełnosprawnych i udowodniła, że życie może być wciąż piękne, że nie warto się poddawać nawet, kiedy dotyka tak wielka tragedia. Warto brać przykład z takich postaw.

Ja również uważam, że podział ludzi na świat zdrowych i świat osób niepełnosprawnych nie powinien mieć miejsca w XXI w. Jednak jak się okazuje to co wydawałoby się oczywiste wcale takim nie jest, ten podział ciągle istnieje. Mimo integracji, o której tak głośno się mówi, wciąż istnieje wiele stereotypów dotyczących osób niepełnosprawnych. Jak myślisz czym to jest spowodowane?

Głupotą, kompleksami, brakiem szacunku do człowieka, bo nawet nie brakiem wiedzy. Można nie wiedzieć, że orientacji seksualnej się nie wybiera, albo, że używanie prezerwatyw jest konieczne nie tylko dlatego, by nie mieć tzw „wpadki”, ale przede wszystkim, by nie rozprzestrzeniać epidemii HIV, WZW, czy innych chorób wenerycznych i o tym trzeba ludziom mówić, by ich uświadomić, ale jakie wytłumaczenie może być dla pogardliwego traktowania kogoś kto np. korzysta z wózka inwalidzkiego? Kurcze, każdy organ może nam odmówić posłuszeństwa, ja noszę okulary od drugiego roku życia, bo słabo widzę. Ostatnio  szwankuje mi słuch od słuchania głośnej muzyki. Ktoś inny ma marskość wątroby, a jeszcze innemu jelita dobrze nie pracują i czy te rzeczy, które wymieniłem są bardziej uprzywilejowane od niespranych nóg? Albo rąk? Ludzie są zakompleksieni i dlatego czują się lepsi od innych, bezpodstawnie. Czesław Niemen wypowiedział kiedyś bardzo mądre słowa: „Wstyd mi za tych co nie mając wstydu zapomnieli, że u kresu groby nas zrównają…”  No i cóż mogę dodać? – Wstyd mi.

Fundacja Podróże bez Granic powstała min. aby łamać stereotypy i umożliwiać osobom z niepełnosprawnością podróżowanie. Ma za sobą stworzenie niesamowitej wyprawy do Rzymu, a przed sobą podróż do Dani. Z każdego wyjazdu planowane jest tworzenie podróżników turystycznych opisujących stolice europejskie pod kątem ich dostępności dla osób niepełnosprawnych. Przewodnik po Rzymie jest już dostępny na naszej stronie internetowej dla następnych podróżnych. Co sądzisz o takiej inicjatywie?

Sama idea umożliwiająca podróżowanie osobom niepełnosprawnym zasługuje na najwyższe uznanie i dotacje państwowe, bo swoimi działaniami możecie uratować życie wielu zrezygnowanym, fajnym ludziom, którzy stracili nadzieję. Możecie przyczynić się do otwarcia oczu urzędnikom, którzy projektując i wydając miliony, czasem miliardy na budowę jakichś miejsc, ulic, zapominają o drobiazgach, typu podjazd, winda, czy platforma, które dla osób niepełnosprawnych stanowią barierę nie do przejścia. Cieszę się, ze w Polsce mamy coraz więcej autobusów niskopodłogowych. Nie wiem jak jest z uprzejmością kierowców, ale kilka razy widziałem, że bez problemu wychodzili i pomagali wjechać wózkiem pasażerowi do autobusu. Cywilizacja ma to do siebie, że ewoluuje, rozwija się. Na niektórych płaszczyznach niestety strasznie wolno i tego typu inicjatywy ten proces niewątpliwie przyspieszają. Przewodnik pomoże i zainspiruje na pewno wiele osób. Ja jestem pełen podziwu dla Was. 

Ze wszystkich miejsc, które odwiedziłeś, jakie poleciłbyś na kolejny cel Podróży bez Granic?

Nie chciałbym zagłuszać waszych marzeń, bo to wasze podróże, cele i jestem pewien, że każdy kto z fundacją jeździ ma w głowie i sercu takie miejsca, które chciałby zobaczyć i wierzę, że zobaczy. Wspaniałych miejsc na świecie jest tak wiele, że trudno polecić jedno, ale gdybyście kiedyś chcieli zobaczyć Paryż, to chętnie raz jeszcze pojechałbym, tym razem z  Wami:)

I tak na zakończenie, proszę zdradź jakie jest Twój kolejny plan, który chciałabyś zrealizować  w najbliższym czasie?

Mam kilka:) Wydanie płyty, podróż do wspomnianej wcześniej Afryki i Floryda. To są rzeczy, które dosyć często zaprzątają moje myśli w ostatnim czasie. Poza tym nieustanne poszukiwanie wewnętrznej harmonii:) 

Damian Dziękuję Bardzo za rozmowę. Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń nie tylko tych podróżniczych. Z niecierpliwością czekamy na Twoją płytę. Powodzenia!!!

To ja dziękuję, że mogliśmy porozmawiać o rzeczach ważnych. Wierzę, że zmienicie życie jeszcze wielu osobom, bo dla pełnosprawnego człowieka podróż do Rzymu, czy Danii to żaden problem, dla niepełnosprawnych to szansa na normalność i kolorowe życie mimo wielu utrudnień.

A Wszystkich chętnych, którzy chcą śledzić działalność muzyczną Damiana Maliszewskiego zapraszamy na strony: www.damianmaliszewski.pl
https://www.facebook.com/pages/Damian-Maliszewski-Strona-oficjalna/196062193816812.

Rozmawiała Marzena Pawlak 

  • iwona
    14:15

    bardzo ciekawy i pouczający wywiad, a przede wszystkim zagrzewający do tego aby wyruszyć w taką podróż

  • Kasia
    10:59

    Bardzo ciekawy i mądry wywiad .

  • Karolina
    18:27

    Bardzo interesujący człowiek… Nie znany mi do tej pory… Ważne przemyślenia, istotna tematyka…

  • BW
    18:04

    Damian ogólnie pozytywny chłopak..i oczywiście ma rację, wiele zalezy od finansów. A czy używanie prezerwatyw konieczne to juz osobisty światopogląd każdego,szczególnie gdy ktos liczy sie z Bogiem. W kwestii dobra lub zła nie szukajmy autorytetu u jednostki.

  • Ilona
    15:14

    To zrozumienie dla niepełnosprawności i ludzi o odmiennej orientacji seksualnej wynika u P Damiana z autopsji. Wszyscy wiedzą w środowisku, że sam jest gejem. O tym się mówi… szkoda tylko, że sam nie ma odwagi na comming out i odkrycie prawdy o sobie. Może wśród tej kreowanej pozornie tolerancji dla odmienności kryje się tylko paniczny strach Damiana przed reakcją nieświadomych ludzi na jego prawdziwe oblicze?! Pora przejrzeć na oczy. Wystarczy porozmawiać z ludźmi i poczytać opinię na temat tego „artysty” aby przekonać się, jaka jest prawda. Nie jest on taki miły i uroczy. To tylko gra pozorów pod publikę.

  • Łukasz
    16:48

    poznałem tego pana i całkowicie zgadzam się z Iloną – stosunkowo łatwo zrobić dobre wrażenie na moment przed kamerą lub mikrofonem, zwłaszcza jesli w grę wchodzi zrobienie sobie dobrego PR w nadziei na start kariery.. pozory bardzo mylą

  • Kamila
    01:20

    Czy ja wiem są piosenki gdzie falszuje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *